Forum replies created
-
Ta odpowiedź została zmodyfikowana 2 lata, 6 miesięcy temu przez
Pionierzy.
Dziś wspominamy naszych drogich Tow. z Jugosławii:
Proklamacja Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii (SFRJ) miała miejsce 29 listopada 1945 roku!
29 listopada 1943 roku zaś powstał Narodowy Komitet Wyzwolenia Jugosławii (podziemny rząd pod kierunkiem jugosłowiańskiego ruchu postępowego).
SFRJ była niezależnym, socjalistycznym i postępowym państwem, które składało się z 6 republik związkowych oraz 2 autonomicznych regionów.
Wieloletnim przywódcą i bohaterem walki wyzwoleńczej Jugosławii był Tow. Josip Broz “Tito”.
Oficjalna flaga SFRJ:
![]()
Godło naszych Tow. z SFRJ:
![]()
Włodzimierz Iljicz Lenin
Słowa nasze, nawet co ważniejsze słowo
ściera się w użyciu, jak ubiór, co sparciał.
Chcę, by zajaśniało na nowo
najdostojniejsze ze słów – partia.
Jednostka! Co komu po niej?!
Jednostki głosik cieńszy od pisku.
Do kogo dojdzie? – ledwie do żony!
I to, jeżeli pochyli się blisko.
Partia – to głosów jeden poryw –
zbity z bezliku cichych i cienkich,
pękają od nich wrogów zapory,
jak w huku armat w uszach bębenki.
Źle człowiekowi, kiedy sam jest.
Biada samemu, nic nie zwojuje –
byle dryblas w pól go przełamie,
i nawet słabsi, ale we dwoje.
A gdy się w partię zejdziemy w walce –
to padnij, wrogu, leż i pamiętaj.
Partia – to ręka milionopalca,
w jedną miażdżącą pięść zaciśnięta.
Jednostka – zerem, jednostka – bzdurą,
sama – nie ruszy pięciocalowej kłody,
choćby i wielką była figurą,
cóż dopiero podnieść dom pięciopiętrowy.
Partia – to barki milionów ludzi
ciasno do siebie przypartych –
podźwigniem gmachy, do nieba podrzucim,
napiąwszy mięśnie i oddech w partii.
Partia – to stos pacierzowy klasy robotniczej.
Partia – to nieśmiertelność naszej sprawy.
Partia – to jedno, co mnie nie zdradzi.
Dziś jam subiektem, a jutro ścieram cesarstwa z mapy.
Mózg klasy, sprawa klasy, siła klasy, chluba klasy –
oto czym jest partia.
Partia i Lenin – bliźnięta-bracia –
kogo bardziej matka-historia ceni?
Mówimy – Lenin, a w domyśle – partia,
mówimy – partia, a w domyśle – Lenin.
Już czas. O Leninie zaczynam poemat.
Nie dlatego, że ból nasz zmalał,
czas, bo dziś już ogarnąć możemy
wielkość gryzącego nas żalu.
Czasie! Hasła Lenina: znowu rozwichrzaj!
Czy w łez mamy tonąć bajorze?
Lenin i dziś od wszystkich żywych żywszy.
Nasza wiedza, siła i oręż.
Włodzimierz Majakowski.
Dziś pragniemy przypomnieć Wam propozycję na plakat polskiego ruchu postępowego (bardzo na czasie)…
Zachęcamy wszystkich do drukowania i rozprowadzania w Waszych miejscach zamieszkania, pracy, nauki itd.
Najlepiej wszędzie gdzie tylko macie możliwość.
To w końcu do nas samych (klasy robotniczej) należy zadanie powstrzymania neofaszystowskiego paktu militarystów z NATO!

Błędem było by pominięcie w naszym ulubionym wątku jednego z najlepszych rapperów XXI wieku. Jest to jeden z tych muzyków, którzy zawsze stoją po właściwej stronie barykady w konflikcie klasowym.
-
Marcel Cartier (oryginalnie z USA) od lat tworzy rewolucyjną, robotniczą i postępową muzykę!
Tutaj pragniemy przypomnieć Wam super kawałek pt. “Better World” (Lepszy Świat – pol.).
To utwór na temat tych państw (socjalistycznych), które wyzwoliły się spod panowania reżimu kapitalistycznego. I – oczywiście – Polska była już kiedyś takim właśnie (wolnym, równym i postępowym) państwem.
Specjalnie dla Was:
Marcel Cartier – Better World
-
Wielkim błędem byłoby pominięcie w tym wątku naszych drogich Tow. z zespołu Banda Bassotti z Włoch!
To jeden z tych zespołów, które istnieją całe dziesięciolecia – w ciągu których zawsze stały i stoją po właściwej stronie barykady w konflikcie klasowym.
Zaproponujemy Wam dziś jeden z ich największych klasyków, utwór pt. “Stalingrado” – na cześć wielkich i antyfaszystowskich obrońców miasta Stalingrad w czasie II wojny światowej.
Wieczna cześć i chwała naszym bohaterom!
Banda Bassotti – Stalingrado
“Komuna paryska”
Elle ne se rend pas la Commune de Paris
Słuchając, usta zatnij,
czoła nie zniżaj.
Oto opowieść o dniach ostatnich
Komuny miasta Paryża.
I
Bębny, bębny nocą warczały,
nim świt zaświecił blady,
padły w mieście pierwsze wystrzały,
stanęły barykady.
Bramy zdobyto, wzięto forty,
śmierć bliska.
Z każdej ulicy, jak z aorty,
upływa krew paryska.
Ale Komuna się nie podda,
Komuna śmiercią gadzi!
Paryżu gniewny, okrzyk podaj:
“Do broni, komunardzi!
Do broni, ludu roboczy!
Dzieci! Kobiety! Starcy!
Krew ulicami broczy,
krwi jeszcze dziś wystarczy!
Nim chmary żołdactwa runą,
nim przejdą po naszym ciele,
na barykady, Komuno,
do broni, obywatele!”
II
Czerwonych z przedmieść wyparto
i oto, świecąc stalą,
w ciasne ulice Montmartre`u
wkraczają pułki z Wersalu.
I tam, gdzie w marcu stracono
generałów Thomasa z Lecomte`em,
oficer z szablą wzniesioną
nadbiegł wołając przed frontem:
“Żołnierze! Trzeba wytępić
to bydło! Nie bierzcie jeńców!”
Żołnierze posłuszni i tępi
stawiają pod mur po dziesięciu.
Trzaskają salwy za murem,
ziemia od krwi się lepi.
Twarze żołnierzy ponure,
na oczy zsunięte kepi.
III
Na cmentarzu Père Lachaise kwitną kasztany,
majem pachnie stratowana trawa,
w trawie leżą trupy rozstrzelanych
“w imię pracy, porządku i prawa”.
Generale Galliffet, wydaj rozkazy,
niech żołnierzom od luf płoną ręce!
Po czterdziestu! Po dwustu od razu!
Pięć tysięcy! I dziesięć tysięcy!
Generale Galliffet, za egzekucje
wdzięczność Francji cię czeka i order!
Generale Galliffet, krew masz na bucie!
Generale Galliffet, cuchniesz mordem!
Na cmentarzu Père Lachaise wieczór już zapadł,
mur bieleje w pomroce wieczoru.
Nie, to nie jest woń traw – to krwi zapach!
To nie cmentarz – to twierdza upiorów!
IV
Noc, rozświetlona łuną,
złowroga, ciężka.
Chmurami ponad Komuną
zawisła klęska.
Zostało już niewiele
barykad i nadziei.
“Na śmierć, obywatele,
pójdziemy po kolei.”
Dąbrowski legł od kuli,
padł Raoul Rigault pod ścianą,
na skrzyżowaniu ulic
po stu rozstrzeliwano.
Kanalia lud zwycięża,
kanalia krwią się karmi:
generałowie, księża,
bankierzy i żandarmi!
Po zemstę nad Paryżem
już ciągnie zgraja katów
z bagnetem, złotem, krzyżem
przez pierś proletariatu.
Lecz Paryż umie zginąć,
Komuna się nie podda!
Wolności! Tobie płynąć,
czerwona twoja woda…
V
“Obywatelu Delescluze, schrońcie się na dół!
Baryka paść musi, tam pewna śmierć!”
Stanął, wsparty na lasce, ponad barykadą
starzec o siwych włosach, z wstęgą czerwoną przez pierś.
Plac Château d’Eau zdobyty. Na prawym brzegu
gromadzą się niedobitki, lewy padł.
“Obywatele, naprzód!” Lecz nikt nie idzie w szeregu.
Starzec jest sam. Nad czołem włos siwy rozwiewa wiatr.
Z wolna, wsparty o lasce, poszedł ku barykadzie,
na której stu komunardów pokonał wróg,
sam, jak kapitan okrętu na opuszczonym pokładzie,
delegowany Komuny padł na skrwawiony bruk.
Za rogiem zgiełk i wystrzały. Ciągnie wersalska banda.
Droga już wolna. Na placu tylko ten trup,
bezwładny, jak z drzewca zdarty i porzucony sztandar,
a pod nim sztandar bruku, w wkoło Paryż – grób.
VI
Pożary, pożary, pożary
i w dymie pożarów wystrzały.
Konając nie podda się Paryż
skrwawiony, straszliwy, wspaniały!
A skoro musi umierać,
gdy nie ma ratunku znikąd,
za śmierć Delescluze’a Millière’a
postawi pod mur zakładników:
bankiera, arcybiskupa,
jezuitów, żandarmów, szpiegów…
Nierówny rachunek w trupach:
czterdziestu ośmiu w szeregu.
VII
Obrona słabnie,
nadchodzi śmierć:
żołdacki bagnet w roboczą pierś.
Kamienie mokre
od ludzkiej krwi.
Dwudziesty okręg
najdłużej grzmi.
Ostatni wystrzał
nieprędko jeszcze!
Pociski świszczą
złowieszczym deszczem.
Nabij! Pal!
Bagnetem kłuj!
W trzasku salw
do końca stój!
VIII
Walcz, barykado!
Giń, barykado!
Unoś się, gniewna
pieśni paryska!
Czerwonoskrzydłą
ptaków gromadą
ponad trupami
leć na pociskach!
Walcz, barykado!
Giń, nieugięta!
Będzie zwycięstwo,
będzie zapłata.
Ludu roboczy,
patrz i pamiętaj!
Proletariusze
Francji i świata!
Giń, barykado!
Sztandar wznieś wyżej!
Wolna do końca,
padnij i skonaj,
groźna, ostatnia
w martwym Paryżu,
niezwyciężona,
niezwyciężona!
IX
Rozstrzelano trzydzieści tysięcy,
sto tysięcy zakuto w łańcuchy.
Krwi ani sił juz nie ma więcej
Paryż zmartwiały i głuchy.
Odezwa na rogu ulicy:
“Paryżanie, dzisiaj powraca
do wyzwolonej stolicy
prawo, porządek i praca…”
Bruk do barykad wyrwany
zęby kamienne szczerzy,
trzaskają salwy, brzęczą kajdany,
maszerują oddziały żołnierzy.
Burżuazjo, wracaj z wersalu,
podziękuj swojemu bogu!…
Jeszcze ostatnie pożary się palą,
na ulicach nie ma nikogo…
Władysław Broniewski,
1929 r.
Dom Ludowy – budynek rządowy (siedziba parlamentu) znajdujący się w stolicy Rumunii, Bukareszcie. Obecnie występuje też pod nazwą “Pałac parlamentu”, będąc jednocześnie jednym z największych budynków na świecie.
Projekt obejmował wzniesienie monumentalnej dzielnicy rządowej, na którą oprócz pałacu miały składać się m.in. Ministerstwo Obrony Narodowej, Rumuńska Akademia Nauk, Hotel Marriott oraz szeroki Bulwar Zwycięstwa Socjalizmu. Budowę pałacu rozpoczęto w 1983 r., nadzorował ją sztab 700 architektów i 20 tysięcy robotników.
Po kontrrewolucji kapitalistycznej w Rumunii w 1989 roku Dom Ludowy został ukończony w 80%.
W 1997 r. Dom Ludowy został w całości ukończony. Od 1994 r. jest on siedzibą Izby Deputowanych, niższej izby parlamentu Rumunii, a od 2005 również jego wyższej izby – Senatu.
W 1989 koszt budowy oszacowano na 1,75 miliardów dolarów amerykańskich, w roku 2006 wartość wszystkich prac wzrosła do 3 miliardów euro.
Dom Ludowy nawiązuje do budynków neoklasycystycznych o eklektycznym charakterze. Łączna powierzchnia zabudowy wynosi 830 tysięcy m². Budynek podzielony jest na 3 części, każda z nich różni się przeznaczeniem. Budynek posiada około 1100 pomieszczeń, w 440 z nich mieszczą się biura, ponadto znajduje się tu 30 wielofunkcyjnych sal, 4 restauracje, 3 biblioteki, dwa parkingi podziemne, jedna sala koncertowa.
Po dziś dzień pozostaje on jedną z najbardziej rozpoznawalnych budowli socjalistycznych na świecie!
![]()
Udostępnij:
- Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
- Share on LinkedIn (Otwiera się w nowym oknie) LinkedIn
- Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
- Share on Reddit (Otwiera się w nowym oknie) Reddit
- Share on Pinterest (Otwiera się w nowym oknie) Pinterest
- Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
- Więcej
- Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
- Udostępnij na Tumblr (Otwiera się w nowym oknie) Tumblr
- Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail
- Share on Threads (Otwiera się w nowym oknie) Threads
- Share on Mastodon (Otwiera się w nowym oknie) Mastodon
- Share on Nextdoor (Otwiera się w nowym oknie) Nextdoor
- Share on Bluesky (Otwiera się w nowym oknie) Bluesky
